Curiosa

Marek Jan Chodakiewicz, chomik w odbytnicy i „bzykanie w kakao”. Wykład w IPN za publiczne pieniądze: W IPN-owskim „Przystanku Historia” gość Instytutu, prof. Marek Chodakiewicz, opowiada tzw. legendę miejską o wsadzaniu sobie chomika w odbyt. Twierdzi, że w latach 80. spotkała się z tym jego dziewczyna, pielęgniarka. IPN organizuje makabryczny i perwersyjny seans homofobicznej nienawiści i obsceny. „Nic bardziej nie obraża Boga niż rzucanie nasienia w kał”. (czytaj dalej)

W Czarnem o „Łupaszce” pamiętają: Po konsultacjach Szubarczyk tak skomentował w internecie wygraną przeciwników pomnika: „Okulary sobie kupię, choćby po to, by łatwiej identyfikować sowieckich agentów, zielonych ludzików, których widziałem w Czarnem. To wyjątkowa swołocz! Wyniki plebiscytu to efekt manipulacji tych agentów. Te tchórzliwe kanalie ogłosiły w całej gminie, że Biroszowie chcą budować pomnik »bandytów«. Znieważyli, jak rasowi oficerowie NKWD, polskich kombatantów z Kresów. (…) Ja to mogę tylko skomentować cytatem z Marszałka »Jebał was pies«. I tak Polska wygra tę batalię. A na was naplują kiedyś wnuki”. (czytaj dalej)

– Specjaliści od fałszowania przeszłości: W salonach prasowych można trafić na kwartalnik „Glaukopis”. Pisują w nim narodowcy, korporanci, katoliccy radykałowie, a nawet neopoganin. Część tego ekscentrycznego środowiska, w tym sam wydawca, to pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. Wydawcą i redaktorem naczelnym jest dr Wojciech Muszyński. 30 stycznia 2016 r. otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy Złoty Krzyż Zasługi za „dokumentowanie i upamiętnianie prawdy o najnowszej historii Polski”. Kancelarii Prezydenta nie przeszkadzały jego radykalne wypowiedzi, wykorzystywanie historii do celów ideologicznych ani fakt, że dopiero co groziło mu zwolnienie z pracy za naruszenie zasad etyki urzędnika państwowego i naukowca. (czytaj dalej)

– Historyk IPN publikuje nazistowski plakat zachęcający do kolaboracji: Nie wiem, czy to piąta kolumna w Instytucie Pamięci Narodowej, głupota, prowokacja czy chora fascynacja ideologią nazistowską. Nie zazdroszczę prezesowi IPN i dyrektorowi warszawskiego oddziału Instytutu podwładnych – komentuje prof. Rafał Wnuk. 22 czerwca, w 77. rocznicę ataku III Rzeszy na ZSRR, na oficjalnym fanpage’u czasopisma „Templum Novum” opublikowano nazistowski plakat propagandowy zachęcający do wspólnej walki z bolszewizmem i nawołujący do kolaboracji z nazistami. „Rocznicowo!” – brzmiał entuzjastyczny komentarz, który wisiał na stronie. (Czytaj dalej)

– Tadeusz M. Płużański: Zmyśla źródła, albo IPN ukrywa posiadane materiały: W wydanej niedawno nakładem Fundacji Oratio Recta książce „Ogień – fałszywy mit” można znaleźć ciekawe teksty opisujące historię powojennego partyzanta z innej perspektywy niż ta IPN-owska. Znaleźliśmy tam fragment, który przedstawiamy do dyskusji na temat standarów naukowych na prawicy. (Czytaj dalej)

– Leszek Żebrowski: Tropiciel żydokomuny i idol narodowców: Leszek Żebrowski od wielu lat zajmuje się „badaniami historycznymi” dotyczącymi podziemia antykomunistycznego i Narodowych Sił Zbrojnych. Jest przy tym zadeklarowanym sympatykiem nacjonalistów i zasiadał w komitecie honorowym organizowanego przez nich Marszu Niepodległości. Wspiera Ruch Narodowy nieoficjalnie praktycznie od samego początku jego funkcjonowania. W 2013 roku został oficjalnie jednym z jego „doradców”. Funkcjonuje jako „historyk”, w rzeczywistości z wykształcenia jest jedynie ekonomistą, co nie przeszkadza mu być czołowym politykiem historycznym środowisk skrajnie prawicowych. (Czytaj dalej)

– Brygada Świętokrzyska: nie wchodźmy w nowe zakłamanie: W miejscowości Włoszczowa, powstało rondo im. Brygady Świętokrzyskiej, jedynej polskiej jednostki partyzanckiej, która nawiązała współpracę z Niemcami i wycofała się z okupowanego kraju przed nadejściem Armii Czerwonej. Na skrajnej prawicy mówi się „mieli być wyklęci, okazali się zwycięzcy”. Na czym polegało ich rzekome „zwycięstwo”? (Czytaj dalej)

– Marek Jan Chodakiewicz: jednostronny, tendencyjny i niekompetentny: Artykuł Marka Jana Chodakiewicza to kontynuacja kampanii wybielania Narodowych Sił Zbrojnych zapoczątkowanej w latach 90. przez środowisko związane z Ligą Republikańską oraz IPN. Najbardziej aktywnymi w tej materii pisarzami byli Marek Jan Chodakiewicz, doktor nauk humanistycznych Columbia University, pracownik IPN z wykształcenia politolog Piotr Gontarczyk oraz magister ekonomii, publicysta Radia Maryja Leszek Żebrowski. (Czytaj dalej)

– Leszek Żebrowski cytuje stalinowską dyrektywę albo zmyślenie z importu: Leszek Żebrowski, badacz polskiego podziemia niepodległościowego, napisał swego czasu artykuł o lewicowej propagandzie skierowanej przeciwko uczestnikom Marszu Niepodległości. Problem w tym, że nikt dotąd nie potwierdził istnienia stalinowskiej dyrektywy, która zalecała: „Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami…” etc. etc., sam ten cytat ma więc status „propagandowego faktu”, a mówiąc zwyczajniej – zmyślenia. (Czytaj dalej)

%d blogerów lubi to: