Jak relatywizuje się kwestię antysemityzmu?

gettorising

Getto Warszawskie

Kilka słów na temat stosunku Narodowych Sił Zbrojnych do ludności żydowskiej na przykładzie fragmentów artykułów prasy tej organizacji z okresu Powstania w Getcie Warszawskim.

Walka z getta warszawskiego przyczyniła się do wzmożenia woli oporu zbrojnego wśród pozostałych jeszcze przy życiu Żydów w innych gettach i obozach. Jej echem były zrywy o charakterze powstańczym w gettach w Białymstoku (od 14 sierpnia 1943), Częstochowie (25 czerwca 1943), Lwowie (listopad 1943), w obozach śmierci w Treblince (2 sierpnia 1943) i Sobiborze (14 października 1943) – gdyby wymienić tylko najważniejsze.Powstanie w getcie warszawskim przyczyniło się w istotny sposób do pozytywnej zmiany w stosunku do Żydów w wielu kręgach społeczeństwa polskiego, co m.in. znajdowało wyraz w prasie podziemnej. Jej zdecydowana większość, zwłaszcza prasa lewicowa odnosiła się z sympatią do walki Żydów, wyrażała solidarność z nimi, wzywała do udzielenia pomocy tym, którzy zdołali wydostać się z getta. Organy Polskiej Partii Robotniczej pisały o największych przejawach zorganizowanej samoobrony.

W podobnym duchu pisała prasa socjalistyczna wszystkich odłamów tzn. Robotniczej Partii Socjalistów Polskich oraz PPS-WRN. Od dominującego nurtu prasy podziemnej wyraźnie odbiegała prasa NSZ. W piśmie NSZ dla wsi tak pisano 23 stycznia 1943:

Wielu Żydów Niemcy pozostawili w gettach by mieć niewolniczą siłę roboczą. Liczne tysiące machabeuszy siedzą po lasach, skąd wraz z dywersantami sowieckimi i bandytami rabują i mordują ludność polską, odznaczają się przy tym szczególnym okrucieństwem, iluż wreszcie Żydów przechowują u siebie Polacy, nie pomni, jak strasznie się w ten sposób narażają, nie pomni, że ukryty przez nich Żyd bez skrupułów ich zdenuncjuje w razie przechwycenia na innym terenie i pierwszy by naprowadził na swoich dobrodziei siepaczy GPU, gdyby ci wtargnęli do Polski. Jeszcze bardzo poważnymi siłami dysponuje żydostwo na terenie Polski. Stwierdzenie to jest tym ważniejsze, że wielu z nas słysząc na temat mordów żydowskich wyolbrzymione plotki, już wierzyło, że problem żydowski został zażegnany, niebezpieczeństwo żydowskie nie istnieje, że wolno z łezką w oku żegnać „naród wybrany” (…).

Naród polski domaga się usunięcia spośród siebie przeklętych przybłędów i z tych przyczyn nie może im współczuć, gdy ulegają tępieniu. (…)

Musimy pamiętać, że niebezpieczeństwo żydowskie wciąż nam zagraża, że wcale ono nie osłabło, a raczej spotężniało, a każdy Żyd utajony na naszych ziemiach groźniejszy jest, niż stu jego współplemieńców z czasów przedwojennych.

Do standardowego oskarżenia pod adresem PPR doszło drugie – o celowe wywołanie powstania w getcie. Pod tytułem „Komunistyczna inspiracja oporu w getcie warszawskim” pismo NSZ i ONR-Szaniec – „Polska Informacja Prasowa” a w ślad za nim „Wielka Polska” – pismo rozłamowców ze Stronnictwa Narodowego, którzy współtworzyli NSZ pisały:

Opór i zaopatrzenie w broń kilkutysięcznej rzeszy żydów [pisownia małej litery oryginalna] był zorganizowany i przeprowadzony przez Bund i komunistów. Te właśnie elementy były przez cały okres okupacji najbardziej wrogo usposobione do Polaków i przysposobiły się w ramach organizacji komunistycznych do krwawej rozprawy z Polakami w momencie przełomowym. W planach komunistów getto miało być zasadniczym czynnikiem przedwczesnego powstania, do sprowokowania którego dąży PPR. W getcie przez dłuższy czas pracowały drukarnie komunistyczne, tam znajdowały się składnice broni i działały sztaby komunistyczne, z których oficerowie sowieccy kierowali dywersją.

Ciekawym jest fakt, że dzisiejsi prawicowcy starają się umniejszyć udział Bundu i komunistów w powstaniu w getcie i lansują tezę jakoby wiodącą grupą zbrojną był prawicowy Żydowski Związek Wojskowy. Znaleźli w tej materii wspólny język z syjonistami.

W tym świetle należy uważać opór stawiany przez Żydów za fakt dodatni, który spowodował rozładowanie zawczasu jednego z arsenałów komuny, wyrządzając przy tym Niemcom sporo kłopotów, strat i kompromitacji.

Takich wyrazów satysfakcji z dokonującej się katastrofy próżno było szukać w jakiejkolwiek prasie konspiracyjnej nie licząc prasy NSZ-towskiej oraz Agencji A, która dopatrywała się w likwidowaniu getta zarządzanej przez Niemców akcji paraliżującej PPR. Dowodem na zdradzieckość PPR miały być jej apele o pomoc Żydom.

O udziale w walkach sowieckich oficerów pisano wielokrotnie. Wspominano również o niemieckich komunistach – dezerterach, którzy znaleźli schronienie u żydowskich towarzyszy.

Dla porównania, Ludwig Fischer, gubernator dystrytku warszawskiego określał getto mianem „gniazda wszystkich zwolenników ideologii bolszewickiej” i dlatego miało ono „ulec zniszczeniu”. Apelował również do warszawiaków o donoszenie na „agentów komunistycznych i Żydów”.

Dziś dużo się mówi o pojedynczych przypadkach Żydów w oddziałach NSZ, oraz o Edwardzie Kemnitzu odznaczonym medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jednostkowe przypadki sprzedaje się jako obraz stosunki całości NSZ do ludności żydowskiej. Na podstawie jednostkowych przypadków neguje się antysemicki profil całej organizacji i ruchu politycznego przez nią reprezentowanego. Więcej o obrazie Żydów w prasie NSZ można przeczytać w: S. Rudnicki, Mogą żyć, byle nie u nas… Propaganda NSZ wobec Żydów, Więź nr 4/2006.

%d blogerów lubi to: