Listy nienawiści

Artykuł Tomasza Szaroty opublikowany w Onecie.

W aktach Delegatury Rządu RP na Kraj znajdują się dokumenty (teczka o sygnaturze 202/II-43) Departamentu Spraw Wewnętrznych, a wśród nich listy osób podejrzanych o działalność komunistyczną i/lub żydowskie pochodzenie, a niekiedy tylko o sympatie lewicowe. Sporządzono je w placówkach Startu, a na każdej widniała adnotacja ołówkiem: „IV C”. Start to był kryptonim Ekspozytury Urzędu Śledczego Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, czyli podporządkowanej Delegaturze policji podziemnego państwa, a IV C oznaczało kontrwywiad Narodowych Sił Zbrojnych.

Z wydanej w 2000 r. książki Krzysztofa Komorowskiego „Polityka i walka. Konspiracja zbrojna ruchu narodowego 1939–1945” wynika, że w ramach ukształtowanej w grudniu 1943 r. Centralnej Służby Wywiadowczej Dowództwa NSZ referat IV C miał nazwę Żydowsko-Komunistyczny, a kierował nim Antoni Szperlich ps. Wróblewski. Gdy 7 marca 1944 r. nastąpiło scalenie Narodowych Sił Zbrojnych z Armią Krajową, doszło do rozłamu w formacji zbrojnej polskiej prawicy. Jej część wywodząca się ze Związku Jaszczurczego opowiedziała się przeciwko scaleniu. Należały tu m.in. komórki wywiadu. Jak się okazuje, Delegatura Rządu – poprzez Państwowy Korpus Bezpieczeństwa i jej urząd śledczy – dalej z nimi współpracowała.

akaminski

Aleksander Kamiński

Na jednej z list proskrypcyjnych znalazło się nazwisko Aleksandra Kamińskiego, jednej z najpiękniejszych i najbardziej znanych postaci podziemia, redaktora naczelnego organu Armii Krajowej „Biuletynu Informacyjnego” i autora „Kamieni na szaniec”.

Lista opatrzona datą 28 kwietnia 1944 r. zawiera osiem nazwisk, z których pięć to osoby bardzo znane, o pozostałych trzech dziś prawie nic nie możemy powiedzieć. Na pierwszym miejscu widnieje nazwisko Izabeli Kuczkowskiej ps. Iza, ogromnie zasłużonej dla Żegoty, czyli konspiracyjnej Rady Pomocy Żydom. Oto najistotniejsze fragmenty zapisu sporządzonego przez kontrwywiad NSZ:

„Kuczkowska Izabela, c. Stanisława i Bronisławy Łabędzkiej, ur. Trzaskalska, ur. 6 V 1910 r. rzym.-kat., polska. (…) Osoba b. inteligentna, wykształcenie średnie i wyższe (W.W.P.) [Wolna Wszechnica Polska – T.S.], wyrobiona społecznie, ideowa komunistka. (…) Z okresem pracy na Woli wiąże się jej praca na terenie getta w organizowaniu pomocy Żydom komunistom pod kierownictwem Dwojry Steinbock, komunistki, zlikwidowanej przez G-po [Gestapo] (…) Prowadzi centralny punkt rozdzielczy prasy komun. [istycznej]. Odbywają się u niej zebrania komun. [istów] (czołowi ludzie Grochowa). Tu poszukuje jej G-po. Kuczkowska przestaje pracować, ukrywa się. K. posiada duże kontakty z PZP [AK], z B. [iuletynem] I. [nformacyjnym], z Kamińskim Aleksandrem (…)”.

Dzięki informacjom Stanisława Kuczkowskiego, syna Izy, zmarłej w Warszawie w 1988 r., która nigdy nie doczekała się przyznania jej medalu Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, należy wprowadzić kilka sprostowań do tej notatki. Jej rodzicami byli Stanisław i Kazimiera Trzaskalska (także zasłużona dla Żegoty), a urodziła się w Wilnie 8 września 1911 r.

Irena Sendlerowa

Irena Sendlerowa

Przy ratowaniu żydowskich dzieci z Izabelą Kuczkowską bardzo blisko współpracowała Irena Sendlerowa – Jolanta. Oto notatka jej poświęcona: „Sendlerowa Irena, ur. Krzyżanowska, s. Stanisława i Janiny, ur. 15 X 1910 r. rzym. kat. Nos lekko orli, wyraz twarzy b. surowy, wzrost ca 160 cm, oczy jasne, szatynka, zmieniła ostatnio kolor na rudy, włosy obcięte przy karku. Mężatka – mąż Mieczysław w Oflagu, wykształcenie średnie i wyższe human. Zam. oficjalnie – Ludwiki 6 m. 82, obecnie ukrywa się. Ubiera się elegancko, dysponuje dużymi kwotami. Była aresztowana przez G-po pod zarzutem uprawiania działalności komunistycznej, siedziała na Pawiaku około 4 tygodni, została zwolniona. Ostatnio G-po znów się nią zainteresowało i poszukuje. Przed aresztowaniem pracowała w Ośrodku Zdrowia na Grochowskiej. Zdecydowana komunistka. Oficjalnie jest w jakiejś organizacji kobiecej, z ramienia której wchodzi do S.O.S. [Społecznej Organizacji Samoobrony], pozoruje demokratkę, nie mającą nic wspólnego z komuną. Posiada b. duże kontakty w środowiskach polskich, specjalnie na lewicy. Pracuje bezpośrednio z prof. Wolnej Wszechnicy [Heleną] Radlińską, zam. na terenie Wolnej Wszechnicy”.

I tu konieczne jest sprostowanie. Irena Sendlerowa urodziła się 15 lutego 1910 r. Datę aresztowania ona sama podaje na dzień jej imienin, czyli 20 października 1943 r., natomiast według Reginy Domańskiej nastąpiło ono dwa dni wcześniej. Wyszła na wolność wykupiona przez Żegotę 20 stycznia 1944 r.

Ludwik Widerszal

Ludwik Widerszal

Jednak naprawdę szokujące jest trzecie nazwisko, jakie pojawia się na liście proskrypcyjnej. Oto pełny zapis:

„Kamiński Aleksander, harcmistrz, przed wojną kierownik szkoły »Zuchów« na Śląsku w Górkach Wielkich. Żydofil, zawsze skłaniał się do skrajnej lewicy-komuny. Niepewne pochodzenie matki (Żydówka lub Francuzka, wzgl. Żydówka francuska). Kamiński jest niedużym brunetem, o ciemnych oczach, bardzo ruchliwy i nerwowy, bystra inteligencja (główny autor »Wielkiej Gry«) . Kamiński jest za mądry, aby oficjalnie wstąpić do organiz. komun. i przez to stracić kontakt z organiz. polsk. Natomiast na podstawie informacji od ludzi blisko i dobrze go znających (jeszcze przed 1939 r.) należy wnioskować, że dąży on do ustroju komun. w Polsce, ten ustrój bowiem najbardziej mu odpowiada. K. jest nadal redaktorem B. Inf. Kamiński miał kontakty z grupą »Wawer«, do której należało dużo młodzieży o zabarwieniu komun. W grupie »Wawer« współpracowali m.in. na stanowiskach kierowniczych zdecydowani komuniści małż. Cetnarowiczowie, Kazimierz i Halina, z d. Szpiglówna–żydówka [on został rozstrzelany 12 lutego 1943 r., ona, z domu Szpilfogiel, została 17 stycznia 1943 r. wywieziona z Pawiaka do obozu na Majdanku – T.S.], z którymi właśnie Kamiński utrzymywał b. zażyłe i bliskie stosunki. Z Kamińskim utrzymywała b. bliskie stosunki (jeszcze przed 1939 r.) niejaka Zawracka [wł. Żawracka, jak mnie poinformowała córka Aleksandra Kamińskiego – Ewa Rzetelska-Feleszko – T.S.] z Pruszkowa (podejrzana o sympatie komun. – niewyjaśnione źródła dochodu, wraz z 4-ma córkami znajdowała się w b. dobrych warunkach materialnych, nigdzie nie zarobkując), która znów »powsadzała« do RGO (na posady płatne) wiele osób pochodzenia żydowskiego. Z Kamińskim i Zawracką pozostawała w bliskich stosunkach Aszkenazówna (ostatnio podobno została schwytana i rozstrzelana przez G-po). [Córka znakomitego historyka Szymona Askenazego Janina została zamordowana 28 października 1943 r. – T.S.]”.

Marceli Handelsman

Marceli Handelsman

Uczynienie z Kamińskiego zwolennika komunizmu czy kryptokomunisty dowodzi oczywiście aberracji umysłowej autora tego dokumentu. Charakterystyczne są tu, także pozbawione uzasadnienia, podejrzenia o żydowskie pochodzenie jego matki. W rzeczywistości miała ona na imię Petronela, jej panieńskie nazwisko brzmiało Kaźmierczak i była chłopką ze wsi pod Łęczycą.

Kolejna osoba na liście to Stanisław Papuziński. Napisano o nim: „s. Nikodema i Walerii, ur. 7 XI 1903 r. rzym.-kat., żonaty (żona [właściwie: towarzyszka życia – T.S.] Zofia Wędrychowska), zam. od 1930 r. Mazowiecka 3 m. 1 (obecnie mieszka gdzieś na prowincji) wykształcenie średnie i wyższe W.W. [Wolna Wszechnica]. Urzędnik, b. kierownik Ośrodka Zdrowia. Działacz Związku Harcerstwa Polsk. Ukrywa się. Warunki materialne ciężkie. Żona aresztowana, jest na Pawiaku. Wybitny komunista – łącznik Centrali z ludźmi spoza komuny – sympatykami wpływowymi. Na tym stanowisku cieszy się zaufaniem swych przełożonych. Współpracuje z prof. Radlińską. Jest w b. bliskim kontakcie z komendą PKB m. W-wy [w innej kopii zdanie to zostało zamazane – T.S. ]. Bierze czynny udział w pracach na terenie społecznym (…)”.

Pozycję piątą na liście zajmuje właśnie towarzyszka życia Papuzińskiego: „(…) Aresztowanie Wędrychowskiej nastąpiło w chwili odprawy grupy Obozu Pracy Podziemnej, byłej grupy harcerskiej. Papuziński robi starania o zwolnienie żony z Pawiaka, lecz przebywając w ciężkich warunkach materialnych i mając na utrzymaniu 6-cioro dzieci – na razie bez skutku”. Kontrwywiad NSZ sporządził tę notatkę 28 kwietnia 1944 r. Dwa dni wcześniej Zofia Wędrychowska została rozstrzelana!

Szósty na liście jest Henryk Dinter, ur. w 1912 r., szwagier Papuzińskiego. Pozycję siódmą zajmuje Janina Petryka, ósmą – Janina Wołłowicz – obie współpracujące z Izabelą Kuczkowską, a tym samym podejrzane.

Z zebranych informacji o Izabeli Kuczkowskiej można przypuszczać, że wcale nie jest wykluczone, że zarówno Gestapo jak i NSZ ścigały właściwie nie ją, lecz jej szwagierkę Halinę Kuczkowską, wybitną działaczkę RPPS, która po wojnie w latach 1945–1947 pełniła funkcję wiceministra w resorcie oświaty. Irena Sendlerowa bynajmniej nie pojawia się na liście w związku z jej działalnością w Żegocie. Ewidentnie chodzi o jej przekonania polityczne i powiązania z ludźmi lewicy.

Co prawda tylko jednej z ośmiu osób, na dodatek niesłusznie, wypomina się niearyjskie pochodzenie – znamienne, że cała ta siódemka prawdopodobnie, a cztery osoby bez cienia wątpliwości aktywnie uczestniczyły w pracach Żegoty (Izabela Kuczkowska, Irena Sendlerowa, Stanisław Papuziński i Zofia Wędrychowska-Papuzińska). Okazuje się, że działalność tej organizacji, z której tak jesteśmy wszak dumni, zainteresowanie skrajnej prawicy wzbudzała znacznie wcześniej. W raporcie NSZ z 11 lutego 1943 r. czytamy: „Rada Pomocy Żyd. [om] – skład personalny, cele, zadania i polityka rozpracowane – dam jutro”.

Myliłby się ten, kto by przypuszczał, że osobą Aleksandra Kamińskiego NSZ zainteresował się dopiero wiosną 1944 r. Otóż zachował się dokument z września 1942 r., zatytułowany „Żydzi w Zuzannie”. Jest to niewielka karteczka z kilkoma nazwiskami, pierwszym z wymienionych jest: „Marceli Handelsman – sprawy polit. zagranicz.”. Jest niemal pewne, że Zuzanna jest tu kryptonimem Armii Krajowej lub jej Biura Informacji i Propagandy. Ale prawdziwie szokująca jest informacja podana na końcu tego dokumentu: „Ściśle poufne: redaktorem Biuletynu Informacyjnego jest 5, dawny działacz harcerski na Śląsku, podejrzany o współpracę z Komuną. Sprawa w rozpracowaniu”. Niemniej szokujące jest to, co Andrzej Krzysztof Kunert ujawnił dopiero w 2000 r., pisząc o Aleksandrze Kamińskim w reedycji „Wielkiej Gry”. Otóż od 1941 r. do wybuchu Powstania Warszawskiego był on referentem w specjalnej komórce 999, noszącej – od pseudonimu jej szefa Stanisława Ostoi-Chrostowskiego – kryptonim Korweta, której zadaniem była działalność antykomunistyczna. Zastępcą szefa Korwety był Michał Walicki, cioteczny brat Tadeusza Manteuffla, ojciec Andrzeja Walickiego.

Umieszczenie na liście miewało ponure konsekwencje. Świadczy o tym przykład innej listy, powstałej prawdopodobnie po 8 lutego 1944 r. Nosi ona tytuł „W robocie” i otwiera ją z numerem pierwszym: „Widerszal Ludwik, Żyd, uczeń Handelsmana, historyk, kom., zam. ul. Asfaltowa w W-wie – rozpracowanie na ukończeniu”.

————————————————————————————————————————————————————

W związku z powyższym artykułem otrzymaliśmy maila od Stanisława Ditnera, syna jednej z osób wyżej wymienionych. Jako, że mail prostuje wiele błędnych informacji zawartych w źródłach z jakich korzystał autor, zamieszczamy go poniżej uznając, że jest on najlepszym sprostowaniem dla powyższych treści.

Szanowni Państwo, chciałem sprostować – wyjaśnić tekst dotyczący artykułu

„Listy niewnawiści” i odnoszący się do mojego nieżyjącego ojca Henryka Dintera /zm. 4 września 1980r./

Nigdy ojciec mój nie był komunistą. Należał do PPS-u i wypisał się z partii zaraz po zakończeniu wojny w 1945r. – jestem w posiadaniu oryginalnego protokołu z tego zebrania, które to ojciec mój manifestacyjnie opuścił. Był związany bardzo silnie ze środowiskiem Heleny Radlińskiej – później, nazywanym radlińszczakami. Znałem p. Papuzińskiego – nigdy ojciec nie był jego szwagrem – mieszkaliśmy w jednym domu na ul. Mątwickiej. Znałem również Izę Kuczkowską, Aleksandra Kamnińskiego.

Nikt z nich nie był komunistą i np; Kamiński był podobnie prześladowany jak mój ojciec przez UB /ojciec zrehabilitowany w 1957 r. / Byle jaka wartość takich źródeł nie powinna być publikowana w takiej formie, a jeśli już, to należałoby zamieścić sprostowanie. Ojciec był kierownikiem dwóch obwodów Samopomocy Społecznej podczas oblężenia Warszawy – Woli i Ochoty. Był w konspiracji w ZWZ, SP i AK. W Delegaturze Rządu RP pełnił funkcję kierownika Opieki Społecznej na Okręg Łódzki. Legalnie jako inspektor RGO pełnił funkcję zastępcy kierownika Referatu Pomocy Więźniom i po aresztowaniu kierowniczki w 1943 roku.

/ „Weronika” Zofia Kossak-Szczucka/, do końca wojny był kierownikiem tegoż referatu. W konspiracji pełnił funkcję kierownika Komitetu Ochrony Praw Człowieka. Z tych dwóch instytucji wyłoniona została Żegota. Nigdy nikt nie wspomniał o Marii Tyszkiewicz /Aisia/. Była ojca najbliższym współpracownikiem i najprawdopodobniej o najwyższych zasługach w ratowaniu wszystkich, których życie było najbardziej zagrożone – celowo unikam konkretnej grupy. To byli i komuniści, Żydzi, Polacy i również Niemcy. W powstaniu ojciec walczył na Starym Mieście w zgrupowaniu „Leśnika”. Był dwukrotnie ranny. Odznaczony krzyżem Walecznych. Żałosne jest to „polskie piekiełko”, które najlepiej czuje się w opluwaniu i niszczeniu autorytetów i najchętniej robią to nieudacznicy, którzy w ten sposób mogą jedynie zaistnieć. O wielu ludziach z wybitnymi zasługami pisano istne brednie. Byli dobrze zakonspirowani, ale gdy dzisiaj sięga ! się po takie materiały – należy z powodu zwykłej uczciwości załączyć stosowne wyjaśnienie zwłaszcza, że ojciec mój po wojnie był wychowawcą młodzieży. Łączę pozdrowienia z uszanowaniem.

Stanisław Ditner – 20.12.2013

%d bloggers like this: