Okres Powojenny

– Czarna Księga: W latach 1944-1948, nieważne, czy nazwiemy ten czas wojną domową czy inaczej, „wyklęci” zabili ponad 5 tys. cywilów, w tym 187 dzieci do lat 14. Ale o tym się nie mówi, bo dla prawicy byli to komunistyczni pachołkowie i donosiciele do UB. Bezkrytyczne gloryfikowanie tzw. żołnierzy wyklętych, bez uwzględnienia całego kontekstu historycznego i ówczesnych realiów, jest niczym innym jak powieleniem a rebours haseł i tekstów propagandystów z okresu stalinowskiego. (Czytaj dalej)

– Mord w Żelechowie:  Latem 1945 roku członkowie Narodowych Sił Zbrojnych zamordowali grupę ocalałych z Holocaustu Żydów poszukujących swoich krewnych. Jedna z ocalałych kobiet opisała swoje przeżycia po wyjeździe do USA w 1983 roku. (Czytaj dalej)

– Antysemityzm podziemia w Łódzkim: Oskarżenia pod adresem Żydów padały ze strony niektórych przywódców antykomunistycznej konspiracji działającej w Łódzkiem. Sytuację w kraju oceniali oni jako nową okupację narzuconą Polsce przez wojska sowieckie przy wydatnej pomocy żydowskich komunistów. W poglądach tych znaleźć można odbicie wielu stereotypów lansowanych w przedwojennej Polsce przez większość prawicowych partii politycznych, a także – w pewnej mierze – wpływy niemieckiej propagandy antysemickiej i antysowieckiej, cynicznie eksploatującej zbrodnie komunistyczne na Polakach. (Czytaj dalej)

– Tragedia pod Grabami: W nocy z 19/20 kwietnia 1946 roku KWP dokonało ataku na Radomsko. Podczas tych wydarzeń jedna z grup dokonała zatrzymania siedmiu żołnierzy radzieckich z jednostki łączności, którzy wracali z Niemiec po zakończeniu działań wojennych. Żołnierzy tych rozbrojono i wywieziono do leśniczówki koło wsi Graby. Członkowie KWP pojedynczymi strzałami w tył głowy pozbawili życia siedmiu bezbronnych ludzi. (Czytaj dalej)

– Ludwik Danielak: historia prawdziwa: W Bełchatowie (woj. łódzkie) rządzący miastem postanowili, że pamiątkowym muralem upamiętniony zostanie jeden z partyzantów KWP – Ludwik Danielak. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że postać ta wśród rodowitych mieszkańców miasta wzbudza ogromne kontrowersje. Wielu ze starszych mieszkańców pamięta Danielaka, jako zwykłego bandytę i rzezimieszka, który (wraz ze swoją bandą) wsławił się licznymi napadami, rozbojami i morderstwami. Jego ofiarami byli co ciekawe nie tylko funkcjonariusze UB, ale i zwykli, często przypadkowi ludzie. (Czytaj dalej)

– Rozmowa z synem ofiary Ludwika Danielaka: W Bełchatowie od dłuższego czasu miejscowe władze próbują upamiętnić Ludwika Danielaka. Postać ta wzbudza jednak olbrzymie kontrowersje, szczególnie wśród starszych mieszkańców, którzy w tamtych czasach zamieszkiwali te tereny i pamiętają działalność tzw. „grupy Danielaka”. Do dziś można bez trudu odnaleźć osoby, którym nazwisko tej postaci kojarzyć się będzie wyłącznie negatywnie. Jedną z takich osób jest pan Wiktor Cybulski- syn jednej z ofiar Ludwika Danielaka. (Czytaj dalej)

%d bloggers like this: