Walka NSZ z GL/AL na Lubelszczyźnie – korekta obrazu

Tekst w oparciu o książkę Ryszarda Nazarewicza „Armii Ludowej dylematy i dramaty” wydaną w 1994 roku. Pokazuje rzeczywisty charakter walk Narodowych Sił Zbrojnych z Gwardią Ludową i Armią Ludową celem zdemitologizowania tego wątku w budowaniu wizerunku NSZ przez jej apologetów.

alimziemilubelskiej

Partyzanci 1 Brygady AL im. Ziemi Lubelskiej

Zbrodnia borowska zapoczątkowała całą serię napadów oddziałów NSZ na wsie w których istniały placówki AL i na pojedynczych żołnierzy, a także sympatyzujących z AL chłopów. Ze strony AL dochodziło do akcji odwetowych wymierzonych głównie w uczestników akcji dekomunizacyjnej NSZ. Wzajemne wybijanie się ogarnęło powiat kraśnicki i niektóre sąsiednie tereny. Nie sposób wymienić tu wszystkich znanych faktów, zatrzymam się tylko na niektórych. Obiektem napaści NSZ była zasłużona Szkoła Spółdzielcza w Zakrzówku, której wielu słuchaczy i absolwentów działało w BCH i AL. Jak twierdził raport BCH, na jej kierowniczkę Zofię Olszakowską NSZ-towcy wydali wyrok śmierci, jednego z wychowanków zamordowano. Gdy 12 września 1943 bojówka NSZ nie zastała w domu jednego z nauczycieli zabiła chłopa, gospodarza domu. 7 grudnia oddział NSZ dowodzony przez Henryka Figuro-Potockiego – „Stepa” zabił 8 ludzi we wsi Grabówka, w tym 4 żołnierzy AL i 4 chłopów z których tylko jeden współpracował z AL (1). W zimie oddziały NSZ zostały rozpuszczone do domów, więc natężenie walk bratobójczych zmalało, ale już 28 lutego 1944 oddział NSZ „Cichego”, zabił w Zakrzówku 3 żołnierzy AL, w kwietniu w Rzeczycy 2 AL-owców oraz działacza ludowego Walentego Kupca, którego NSZ-towcy powiesili.

Oddział NSZ "Cichego"

Oddział NSZ „Cichego”

Kwiecień przyniósł nowe nasilenie walk. Już 1 kwietnia został zabity w zasadzce dowódca 1 Brygady AL im. Ziemi Lubelskiej kpt. Władysław Skrzypek „Grzybowski”, który jechał wraz z 3 partyzantami na rozmowy z NSZ w sprawie zaprzestania walk. Zginęło także 3 NSZ-towców. Następnego dnia oddziały NSZ Leona Cybulskiego „Znicza” i Wacława Piotrowskiego „Cichego” oraz grupa wypadowa NSZ ze wsi Potok-Stany napadła na wieś Potok. Po torturach zamordowano tam 4 żołnierzy AL, a dalszych 6 w sąsiednich wsiach. 14 kwietnia 1944 te oddziały NSZ napadły na Węglinek i Wolę Trzydnicką, gdzie znajdował się szpital polowy AL. Kilku rannych zabito. Po drodze zabito dwóch chłopców, którzy pochodzili z wiosek sympatyzujących z AL. Na pomoc rannym pospieszyła 7-osobowa grupa AL-owców pod dowództwem Feliksa Kozyry „Błyskawicy”. W nierównej walce ze 100-osobowym oddziałem NSZ zginęli wszyscy. W ciągu jednego dnia zginęło więc z rąk NSZ kilkunastu żołnierzy AL. Pozostali partyzanci z oddziału „Błyskawicy” oraz innych oddziałów AL z Kraśnickiego opanowali 19 kwietnia wieś Potok-Stany, skąd wywodziło się wielu znanych im uczestników zabójstw ich towarzyszy broni. Działo się to samorzutnie, bez wiedzy dowództwa powiatowego AL, dla dokonania odwetu. 4 ludzi zabito we wsi, ponadto 10, znanych jako członków NSZ, wyprowadzono w zarośla koło Rzeczycy tzw. Puziowych Dołów i tam rozstrzelano.

Feliks Kozyra "Błyskawica"

Feliks Kozyra „Błyskawica”

Nastąpiła próba odwetu – tym razem ze strony NSZ. Połączone oddziały „Znicza” i „Cichego” uderzyły w nocy na 22 kwietnia na kwaterujące we wsi Marynopol oddziały AL dowodzone przez Bolesława Kowalskiego (Kaźmiraka przyp. red.) „Cienia” i Edwarda Gronczewskiego „Przepiórkę”, oraz na pozostałych partyzantów „Błyskawicy”. W wyniku nocnego boju zginęło 7 AL-owców, a 3 zostało rannych. NSZ-towcy stracili 9 zabitych. Oddziały AL mimo zaskoczenia zdołały się wydostać z okrążenia.

Te tragiczne wydarzenia znalazły odbicie w meldunku dowódcy AK: „W Lubelszczyźnie NSZ zaostrza walkę z AL. W połowie kwietnia w pow. Kraśnik walki spowodowane przez niepodporządkowanych jeszcze NSZ. Liczni zabici i ranni po obu stronach.”

Fakty zbrojnego przeciwstawiania się oddziałów AL atakującym ich siłom, przyniosły pewne osłabienie intensywności ich akcji „pacyfikacyjnej” na Lubelszczyźnie. Oddziały NSZ straciły swój początkowy impet. O działalności NSZ w tym czasie mówił raport wywiadu AK obwodu lubelskiego: „(…) Współpraca z nimi niemożliwa (nie ma żadnej), nie są subordynowani i wywołują swoim zachowaniem tylko zamieszanie w terenie. Oddział „dziki” (nie podporządkowany) z NSZ „Znicz” na terenie rejonu V zajmuje się na wielką skalę grabieżą. Po dworach zabiera zboże i sprzedaje. Zabiera ludziom pieniądze i inne rzeczy. (…)”. Komenda Okręgu AK chciała się pozbyć NSZ-towców z terenu Lubelszczyzny i nakazała im, a w szczególności oddziałom  „Zęba” i „Cichego” opuszczenie tego terenu i wymarsz  przez Wisłę. Część sił NSZ wycofała się już w marcu 1944 na zachód za Wisłę gdzie połączyła się z oddziałami NSZ z Kieleckiego w utworzonej później Brygadzie Świętokrzyskiej.

Pozostałe oddziały NSZ nadal atakowały mniejsze grupy partyzantów AL i radzieckich oraz bezbronnych ludzi posądzonych o „komunizm” w ich domostwach. 31 maja 1944 w lesie koło Bończy w powiecie Krasnystaw zamordowany został sekretarz podokręgu PPR Andrzej Kandel. 6 czerwca w Natalinie zabito 7 AL-owców. Komenda obwodu BCH w Kraśniku meldowała, iż 6 czerwca oddział NSZ „Zęba” napotkał 8-9 ludzi pochodzących jakoby z oddziałów rosyjskich i ich rozstrzelał częściowo w walce, częściowo jako jeńców. (…)

Oddział partyzantki radzieckiej im. Stalina

Oddział partyzantki radzieckiej im. Stalina

Pomiędzy 27 kwietnia a 10 maja 1944 NSZ-towcy z oddziału przebywającego w lesie Jata zabili 16 partyzantów radzieckich z oddziału mjra Stepanowa, w tym całą grupę 10-osobową przebywającą we wsi Mroczki. Generał Komorowski meldował wówczas Sosnkowskiemu, że „oddziały NSZ mimo zakazu napadają na sowieckie oddziały partyzanckie. W powiecie łukowskim NSZ zabiły 11 żołnierzy sowieckich. Dowódca mjr. Stepanow interweniował 29 maja u komendanta obwodu AK.

W odpowiedzi komendant obwodu jak meldował „nie chcąc upewniać go o istnieniu różnych organizacji” starał się wmówić Stepanowowi, iż ataków na jego partyzantów dokonali Niemcy w przebraniach cywilnych. Jednocześnie wystosował do NSZ pismo w którym zaznaczył, że takie działania mogły doprowadzić do starć polskich partyzantów z partyzantami radzieckimi co było sprzeczne z polityką polskiego rządu.

Wyższy Dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie generał SS Wilhelm Koppe wyraził zadowolenie z działalności NSZ na terenie Lubelszczyzny w meldunku z 17 maja 1944: „(…) Dystrykt Lublin. W rejonie na wschód od Annopola pojawiła się banda narodowopolska, która jak najostrzej zwalcza bandy komunistyczne. Wydaje i wykonuje wyroki śmierci na aktywnych komunistach. Tak więc 2 kwietnia 1944 w Potoku odczytano przed całą ludnością cywilną wyrok na 4 polskich komunistach, a następnie rozstrzelano ich. Wypadki zwalczania band komunistycznych przez bandy narodowopolskie mnożą się ostatnimi czasy tak w dystrykcie lubelskim jak i w dystrykcie radomskim.”

Oprócz polowań na członków i sympatyków PPR/AL oraz BCH oddziały NSZ w tym „Znicza” mordowały ukrywających się Żydów oraz pobierały od mieszkańców wsi, którzy ukrywali u siebie Żydów wysokie kontrybucje. Dyktowane było to zarówno chęcią zdobycia pieniędzy (nie przekazanie kontrybucji do kasy organizacji skutkowało usunięciem z jej szeregów Ryszarda Ławryszczuka ps. Zagłoba) jak i względami ideologicznymi. W prasie NSZ skierowanej do mieszkańców wsi pisano w styczniu 1943, iż naród polski dąży do usunięcia Żydów ze społeczeństwa, a ukrywający się Żyd jest równie niebezpieczny co 100 Żydów w czasach przedwojennych.

O ile walki z Gwardią Ludową na terenach kieleckich podejmowane były we współpracy z Niemcami o tyle na Lubelszczyźnie o takiej mówić nie można. Były to akcje samowolne podyktowane względami ideologicznymi przez partyzantkę nacjonalistyczną nie mającą nic wspólnego z państwem polskim i przeciwne jego polityce.

Nie były to również regularne bitwy, a morderstwa dokonywane w miejscach zamieszkania lub ataki na kwatery rannych lub starcia z drastyczną przewagą liczebną jak opisano powyżej. Było to jednocześnie eliminowanie wrogów okupanta, który wymordował kilka milionów obywateli Polski. To nie PPR był okupantem. Faktem jest, iż oddziały GL/AL również dopuszczały się przestępstw jednak działanie NSZ względem GL/AL nie było podyktowane samoobroną lub ochroną ludności, a jedynie względami politycznymi.

(1) Mord miał miejsce o godzinie 5 po południu, zamordowanymi chłopami byli: Jan Biernat zam. w Grabówce lat 50, jego syn Władysław Biernat lat 16, Czesław Kasperek 23, Jan Iskra lat 48. Akty zgonu ww. znajdują się w USC Gościeradów oraz w kancelarii parafialnej w Księżomierzy pod numerami 51,52,53 i 55. Żona i córka Jana Biernata zostały najpierw aresztowane i wywiezione do Kraśnika, a później do obozu koncentracyjnego w Majdanku w którym zginęły.

Zobacz też:

%d blogerów lubi to: