Chcą cię rozstrzelać

Wspomnienia powstańca warszawskiego walczącego w szeregach AK, a później PAL, Samuela Willenberga (ur. 1923):

– Igo, jest tu kilku typów z NSZ, którzy chcą cię rozstrzelać, bo jesteś Żydem. Do mnie też przyszli z pogróżkami, że zadaję się z Żydem.Trudno mi było w to uwierzyć. Jednak tego samego dnia, kiedy na barykadzie na Marszałkowskiej strzelałem w stronę placu Zbawiciela padł strzał. Kula świsnęła nad moim uchem. Gdy odwróciłem się przerażony, zobaczyłem znikającą w otworze wybitym w murze lufę karabinu. Nie mogłem uwierzyć, że moi koledzy, którzy wraz ze mną przelewają krew, po tym wszystkim cośmy przeżyli, po wszystkich walkach, któreśmy razem stoczyli chcą mnie zabić za to, że jestem Żydem. Na moją barykadę przyszła łączniczka AK Aniuta Orzech, córka przewodniczącego Bundu w Warszawie, przynosząc mi wydawaną przez AK gazetkę o nazwie „Barykada”. Podzieliłem się z nią moimi ostatnimi przeżyciami. Powiedziała mi:- Igo, sam jesteś sobie winny. Nie powinieneś był się przyznawać do swojego żydostwa. Setki Żydów walczą w szeregach AK, ale udają katolików. Ja też się przed nikim nie przyznaję do swojego żydostwa.

Przerwałem jej z przejęciem:

– Ale zrozum Aniut, to było w czasie walki, kiedy dołączyłem do szeregów AK. Ja im powiedziałem, że jestem Żydem tuż po zdobyciu poselstwa czeskiego. Powiedziałem to komendantowi oddziału, on został ranny przy mnie w czasie wspólnej walki. Nie chciałem paść pod fałszywym nazwiskiem.

Aniuta mi przerwała:

– Niestety Igo. Żydzi padają w walce w szeregach AK pod różnymi pseudonimami, tylko nie jako Żydzi.

Samuel Willenberg, Bunt w Treblince, Warszawa 2004

%d bloggers like this: